Lodowiska syntetyczne -czy warto z nich korzystać?

[Głosów:19    Średnia:2.7/5]

Którego łyżwiarza nie ucieszyłaby możliwość realizacji swej pasji niezależnie od pory roku, bez potrzeby zakładania czapki i rękawiczek? Niestety, w naszym kraju, ze względu na wysokie koszty utrzymania mamy bardzo małą liczbę całorocznych lodowisk, a dostęp do nich mają przeważnie zawodnicy. Alternatywą miało być stworzenie lodowiska syntetycznego.

Autor: XTRAICE Ecological ice , Flickr, CC BY 2.0

 

Idea działania lodowiska syntetycznego jest analogiczna do igielitu jako całorocznego podłoża dla narciarzy. Podobnie jak w przypadku zielonej pianki, którą wykłada się niektóre stoki, także na temat lodowisk syntetycznych zdania są podzielone. Poniżej prezentujemy czym są i sprawdzamy, czy warto jest z nich korzystać.

Czym jest lodowisko syntetyczne

Sztuczną taflę można stworzyć na każdym równym podłożu. Najpierw układa się podkład mający znaczenie głównie wyciszające i amortyzujące, a następnie montuje się zbudowaną z pasujących do siebie niczym klocki powierzchnię. Całość można wykończyć bandami, tak jak na klasycznym lodowisku. Upraszczając można powiedzieć, że tafla syntetyczna zbudowana jest z plastiku – konkretnie z polipropylenu. Jak każdy syntetyczny polimer może być on różnorako wybarwiony, jednak przyjęło się użycie płyt o kolorze zbliżonym do naturalnego lodu i w tym miejscu podobieństwa się kończą.

Jeżdżąc na lodzie, tak naprawdę poruszamy się po cienkiej warstwie wody powstałej na skutek ciepła związanego z tarciem krawędzi łyżwy o lód. Dlatego na lodzie zostawiane są charakterystyczne ślady tzw. rys, których nie uświadczymy na twardej powierzchni polimeru.

Ponadto, jak wiemy, lód daje się zeskrobywać i rozłupywać, dzięki czemu dobrze czujemy pracę krawędzi i możemy wbić w jego powierzchnię ząbki łyżwy figurowej. Tych właściwości polimer nie posiada.

Zatem jak można jeździć na powierzchni syntetycznej?
Podstawowa zasada jest podobna jak przy zwykłej jeździe. Powierzchnia polimeru jest tak wykonana, by stawiać opór jak najbardziej zbliżony do prawdziwego lodu. Gdyby powierzchnia była zbyt gładka łyżwy by „uciekały”, przy zbyt dużym oporze niemożliwy byłby ślizg do przodu. Na tego typu powierzchni możemy poruszać się do przodu, do tyłu wykonywać proste figury, jednak długość ślizgu jest dużo krótsza, niż na prawdziwej tafli, a do tego trudniej zapanować nad jazdą. Z tych powodów wydaje się, że terminem właściwszym od lodowiska jest w tym przypadku ślizgowisko. Jazda na płytach polimerowych istotnie ma więcej wspólnego ze ślizganiem się na butach po gładkim parkiecie, niż prawdziwą jazdą na łyżwach.

Czy lodowisko polimerowe jest bezpieczne dla łyżew?

Naszym zdaniem ze względu na brak „poduszki wodnej” i poruszanie się płozy bezpośrednio po powierzchni syntetycznej tafli, dochodzi do szybszego tępienia krawędzi płóz. Odrębnym zagrożeniem jest to, co na takiej tafli może się znaleźć. Gdy nie jest ona regularnie czyszczona z łatwością zbierają się na niej drobimy piachu i inne zanieczyszczenia, które mogą uszkadzać krawędzie płóz.

Być może kiedyś uda się stworzyć materiał, który będzie dokładniej imitował właściwości lodu i zapewniał prawdziwy komfort jazdy. Póki co, lodowiska polimerowe to jedynie rozwiązanie dla osób niewymagających i tych, którzy są na etapie „początkowego chodzenia za pomocą płóz”.

Zalety lodowisk syntetycznych.

Wydaje się, że powyżej wykazaliśmy kilka wad tego typu rozwiązania, jednak istnieją też niepodważalne zalety.
Po pierwsze niskie koszty utrzymania i eksploatacji. Jest to argument ważny, zwłaszcza dla małych miast/gmin których nie stać na opłacanie prawdziwego lodowiska. Zimy w naszym kraju stają się coraz łagodniejsze, co utrudnia rezygnację z ciągłej pracy agregatu. W przypadku ślizgawek polimerowych brak jest kosztów, wynikających z działania aparatury chłodzącej.

Nie ma też potrzeby odświeżania powierzchni lodu, do czego wymagana jest kosztowna maszyna. Powierzchnia polimeru musi być czyszczona ze zbierającego się na niej brudu, ale wystarczy do tego standardowe urządzenie do czyszczenia gładkich powierzchni, znane chociażby z wielkopowierzchniowych sklepów. Nie jest to sprzęt specjalistyczny i można go wypożyczyć od firm sprzątających.
Założenie zwykłego lodowiska wymaga wielodniowego zamrażania cienkich warstw lodu, aby otrzymać odpowiednio gładką, a jednocześnie zwartą strukturę. Lodowisko syntetyczne można rozłożyć w kilka godzin. Niższe są też koszty jego transportu i przechowywania.

Na plus są też względy środowiskowe. Oprócz niskiego zużycia energii, nie używa się freonu lub amoniaku – niebezpiecznych substancji stosowanych w tradycyjnych układach chłodniczych.
Na koniec koronny argument – lodowiska syntetyczne są całoroczne.

Zatem czy lodowisko syntetyczne może być dobrą alternatywą dla łyżwiarza lub chociażby uzupełnieniem zimowego treningu? Chyba nie do końca, bo zbyt dużo jest ograniczeń i różnic w stosunku do jazdy po prawdziwym lodzie. Rekomendacją dla wszystkich niemających dostępu do prawdziwych lodowisk są raczej rolki, bo różnica między płozami, a kółkami wydaje się mniej istotna, niż między lodem, a syntetyczną powierzchnią.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Lodowiska syntetyczne -czy warto z nich korzystać?"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
superlodowisko
Gość
2 lat 3 miesięcy temu

Nasze wieloletnie doswiadczenie dystrybutora i wlasciciela lodowisk pokazuje, ze syntetyczne tafle najnowszej generacji jak Super-Glide prawie w niczym nie roznia sie od tradycyjnych sztucznych lodowisk. Dlatego absolutnie spokojnie moga byc wykorzystane jako caloroczne lub sezonowe lodowiska treningowe i komercyjne.
Niestety w Polsce zainteresowanie hokejem i jazda na lyzwach nie sa tak popularne jak w Ameryce, Kanadzie, Rosji i niektorych krajach Europy wiec nie ma tak wiele lodowisk. Aczkolwiek syntetyczne lodowiska to wiejcej rozrywki, wiecej sportu, wiejcej mozliwosci zrobic biznes.

wpDiscuz